W sobotę przed południem 38-letni Krzysztof B. wszedł na pomnik katastrofy smoleńskiej w Warszawie i groził
wysadzeniem ładunku wybuchowego
. Na miejscu pojawili się uzbrojeni policjanci oraz straż pożarna.
Kilka godzin później stołeczni negocjatorzy doprowadzili do zatrzymania mężczyzny. Sprawca został obezwładniony i doprowadzony do komendy. Okazało się, że nie ma przy sobie żadnych materiałów wybuchowych ani innych niebezpiecznych przedmiotów.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Dziennikarz RMF FM dowiedział się, że podczas negocjacji 38-latek
wypowiadał się chaotycznie
i chciał, żeby w rozmowach uczestniczyli dziennikarze. Podczas przesłuchania nie potrafił wytłumaczyć motywów swojego działania, wyjaśnił jedynie, że od lat chciał to zrobić.
Wobec Krzysztofa B. zastosowano dozór policyjny. Grozi mu do 8 lat więzienia.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
2. Policja Warszawa on Twitter: "Skuteczne działania stołecznych negocjatorów, funkcjonariuszy SPKP Warszawa, policjantów @Policja_KSP @PolskaPolicja zakończyły się zatrzymaniem mężczyzny, którego zachowanie wskazywało na realne zagrożenie życia i zdrowia wielu osób. Czynności trwają. pic.twitter.com/U5yiyTLzKv / Twitter"https://x.com/Policja_KSP/status/1713205110648586414?s=20