
fot. YouTube @KanalZeroPL
W czerwcu ubiegłego roku
spekulant giełdowy Rafał Zaorski
został skazany za
insider trading
. Miał on wykorzystać
poufną informację
o przebiegu negocjacji między nim, jako prezesem spółki Krypto Jam, a zarządem firmy Merlin Group i
kupić jej akcje jeszcze przed ujawnianiem podjęcia współpracy.
Sprawa miała miejsce na przełomie czerwca i lipca 2018 roku. Po publikacji tej informacji cena akcji Merlina wystrzeliła, osiągając prawie 140 proc. wzrostu w dwa dni. Według medialnych doniesień Zaorski został ukarany
grzywną w wysokości 250 tys. złotych.
Oprócz Zaorskiego skazana została także jego wieloletnia współpracowniczka i księgowa Aleksandra O., która otrzymała grzywnę w wysokości 80 tys. złotych.
Wyrok wówczas nie był prawomocny. Zarówno Zaorski, jak i jego księgowa
odwołali się od decyzji sądu
. Zaorski przekonywał, że kupił akcje Merlina, ponieważ te znajdowały się na minimum rocznym i przekonywał, że cała inwestycja w Merlina zakończyła się "na minusie". Sąd uznał to jednak za "niewiarygodną linię obrony".
Ostatecznie
księgowa Zaorskiego została uniewinniona
zaś
wina spekulanta giełdowego potwierdzona:
"Materiał dowodowy prowadzi do kategorycznego ustalenia, że oskarżony jest sprawcą przypisanego mu czynu zabronionego" - miał stwierdzić sąd.
Oprócz tego sąd odniósł się do obrony Zaorskiego. Wskazał, że nie ma znaczenia czy insider trading zakończył się zyskiem czy stratą, a to, że wykorzystano informacje poufne.