Logo
  • DONALD
  • MOWY KOŃCOWE W PROCESIE DOTYCZĄCYM TRAGEDII NA A1, SEBASTIAN M. PROSI O UNIEWINNIENIE

Mowy końcowe w procesie dotyczącym tragedii na A1, Sebastian M. prosi o uniewinnienie

07.10.2026, 14:45
fot. KW PSP w Łodzi / X @wirtualnapolska
Zakończył się proces w sprawie Sebastiana M.
, kierowcy BMW, który został oskarżony o spowodowanie w 2023 roku wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. Prokuratura zawnioskowała o wymierzenie mu maksymalnej kary przewidzianej w tym przypadku, czyli
ośmiu lat pozbawienia wolności
.
Do wypadku doszło we
wrześniu 2023 roku
. Wówczas mężczyzna miał pędzić swoim BMW z prędkością ponad 300 km/h i wjechać w poruszający się w tym samym kierunku samochód, w którym jechała trzyosobowa rodzina. Auto zapaliło się, a jego pasażerowie zginęli na miejscu. Zaraz po wypadku oskarżony uciekł za granicę, a do Polski został sprowadzony z Dubaju.
W czasie ostatniej rozprawy z reprezentowania Sebastiana M. musiał zrezygnować jeden z jego obrońców. 
Pisaliśmy o tym tutaj:
Tymczasem dziś przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim wygłoszono
mowy końcowe. 
Prokuratura wniosła o uznanie oskarżonego za winnego zarzucanego mu czynu. Poinformowano również, że prokuratura domaga się dla niego
ośmiu lat pozbawienia wolności
, a także m.in.
ograniczenia możliwości ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie
do czasu odbycia trzech czwartych kary, orzeczenia
zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 15 lat
oraz zapłaty
2,2 mln zł zadośćuczynienia na rzecz rodzin ofiar
.
Również w akcie oskarżenia wskazano, że kara ośmiu lat pozbawienia wolności to najwyższy możliwy wymiar wynikający z kwalifikacji prawnej w tym przypadku.
Podczas rozprawy prokurator Aleksander Duda opisywał okoliczności tragicznego wypadku z 2023 roku, wskazując na brawurową i bardzo szybką jazdę samochodem oskarżonego, wynoszącą około 310 km/h.
- Pędząc lewym pasem i agresywnie mrugając światłami drogowymi,
oskarżony żądał natychmiastowego usunięcia się z jego trasy od każdego, kto był na drodze
- mówił prokurator.
Prokurator Duda opisywał szczegóły wypadku i zachowanie Sebastiana M. za kierownicą:
- Jeden ze świadków opisywał później, że ryk silnika brzmiał jak nisko lecący samolot. Nic dziwnego można powiedzieć, bo silnik wykonywał ponad pięć tysięcy siedemset obrotów na minutę. I w takich warunkach, w starciu z bezwzględnymi prawami fizyki, Sebastian M. zaczął tracić kontrolę. Zaczął przegrywać. Niewidzialna siła odśrodkowa wynosiła jego BMW z lewego pasa wprost na pas środkowy - opisywał.
Jak stwierdził, oskarżony nawet chwilę przed tragedią miał wciskać pedał gazu, a dopiero chwilę przed zderzeniem, zaczął reagować na sytuację.
- Szarpnął kierownicą w lewo, a następnie desperacko wcisnął hamulec i pogłębiał skręt kierownicy w lewo. W momencie zderzenia, kąt skrętu kierownicy wynosił niemal 90 stopni w lewo. Wszystko to jednak na próżno - mówił prokurator.
Podczas mowy końcowej prokurator wskazywał także na postawę oskarżonego, który
"za wszelką cenę próbował uniknąć odpowiedzialności"
. 
- Nawet śmierć całej rodziny nie była wystarczającym powodem do zakwestionowania obrazu samego siebie.
By za wszelką cenę uniknąć odpowiedzialności, oskarżony uciekł do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i nie wahał się zrzucać winę na tych, których pozbawił życia.
(…) Tak wygląda wysoki sądzie człowiek, który przez całe życie przyzwyczajał się do przekonania, że jest lepszy od innych ludzi - mówił.
- Skutki zachowania oskarżonego są najtragiczniejsze z możliwych. Jego sposób życia przed popełnieniem przestępstwa ujawnia trwałe lekceważenie norm chroniących życie innych ludzi. Jego postawa po pokazuje brak rzeczywistej refleksji nad znaczeniem własnych czynów - dodał Duda.
Prokurator zaznaczył również, że prawo nie przewidziało w takim przypadku kary, która będzie adekwatna do popełnionego wykroczenia. W związku z tym, prokuratura chce dla oskrażonego możliwie najwyższej kary zgodnej z popełnionym wykroczeniem.
- Istnieje tylko najwyższa kara, jaką wolno wymierzyć zgodnie z ustawą.
To 8 lat pozbawienia wolności
- powiedział prokurator.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Po wygłoszeniu mowy końcowej obrońca Sebastiana M., adwokat Katarzyna Hebda wnioskowała o uniewinnienie oskarżonego.  Jednocześnie, podobnie jak w trakcie procesu, kwestionowała ustalenia biegłych dotyczące przebiegu wypadku.
- W ocenie obrony materiał dowodowy pokazuje, że teza przyjęta przez biegłych, a także teza pozostająca w akcie oskarżenia jako treść zarzutu, nie wytrzymują konfrontacji z dowodami rzeczowymi i rzeczywistością. Proszę o to, żeby sąd spojrzał na dowody. Nie interpretację, a na matematykę, fizykę, twarde dane - mówiła.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

 
Z kolei sam Sebastian M. w swojej mowie końcowej przekazał rodzicom ofiar wyrazy współczucia z powodu straty dzieci, a także
podważał opinie biegłych, prosząc o uniewinnienie. 
- Żyłem zawsze z poszanowaniem życia ludzkiego i nigdy nikomu nie chciałem zrobić krzywdy.
Uważam, że materiał dowodowy stoi w sprzeczności z ustaleniami biegłych. Dlatego proszę o uniewinnienie
- powiedział na koniec sprawca wypadku.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Wyrok w tej sprawie zapadnie 21 października.

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA