Logo
  • DONALD
  • DZIENNIKARZ VIVY PO PRZEPROSINACH ZA SEKSISTOWSKI WYWIAD ZROBIŁ PODOBNY KILKA GODZIN PÓŹNIEJ

Dziennikarz Vivy po przeprosinach za seksistowski wywiad zrobił podobny kilka godzin później

30.01.2020, 11:50
Wczoraj magazyn
Viva
przepraszał za
wywiad przeprowadzony przez Romana Praszyńskiego z Anną Marią Sieklucką
debiutującą w roli Laury Biel w filmie 
365 dni 
opartego na podstawie książki
Blanki Lipińskiej
.
Dziennikarz zadawał w nim seksistowskie pytania i kierował podobne komentarze względem aktorki. 
W opublikowanych przeprosinach zapewnił, że nie chciał nikogo urazić. Dodał też, że
"konwencja wywiadu, jaką przyjął, nie sprawdziła się, ale miał, być może mylne wrażenie, że koreluje z tematyką filmu i książki".
Okazuje się, że
niedługo później ten sam dziennikarz przeprowadził wywiad z Joanną Jędrusik
autorką książki 
50 twarzy Tindera
. Wywiad przeprowadzony
był w tym samym stylu,
mimo że chwilę wcześniej dziennikarz przepraszał za poprzedni:
"Wczoraj po południu udzieliłam wywiadu dziennikarzowi Vivy, Romanowi Praszyńskiemu. Nie był to wywiad specjalnie przyjemny. Po wywiadzie natrafiłam na bardzo świeży artykuł o skandalicznym wywiadzie z aktorką grającą w filmie 365 dni. A potem kolejny. A potem wpisy w mediach społecznościowych. I wiedziałam, że muszę napisać tego posta, nie tylko dlatego, że nie chciałabym, żeby mój wczorajszy wywiad się ukazał, ale także dlatego, że chciałabym, żeby takie standardy dziennikarskie znikły z powierzchni Ziemi. Oraz, przede wszystkim dlatego, że Pan Dziennikarz robił ze mną wywiad świeżutko po wybuchu całego zamieszania i przeprosinach. I
mam wrażenie, że zupełnie nic sobie z tego nie robił, niczego się nie nauczył, a przeprosiny (bardzo w stylu nonapology, ale to inna sprawa) to pic na wodę fotomontaż
" - pisze Jędrusik. 
"Jeszcze przed moim wywiadem mleko się rozlało, media zaczęły komentować obrzydliwy wywiad z aktorką, a Pan Dziennikarz opublikował na swoim facebooku przeprosiny, tłumacząc na przykład, że "Konwencja wywiadu, jaką przyjąłem, nie sprawdziła się, ale miałem, być może mylne wrażenie, że koreluje z tematyką filmu i książki". Faktycznie, moja książka też była o seksie i innych trudnych sprawach. Książki Lwa Starowicza też są o seksie, jego jakoś nikt nie pytał o to jaką ma na sobie bieliznę i preferencje seksualne, tak jak miało to miejsce w przypadku odtwórczyni głównej roli w filmie 365 dni.
W moim przypadku również pojawiły się pytania, które przekraczały moje granice".
"Padały pytania, które wprawiały mnie w zakłopotanie, którego dziennikarz zdawał się (nie chciał?) nie dostrzegać.
Drążył kwestie mojego doświadczenia seksualnego, tego czego się w sferze seksualnej nauczyłam
(bardzo interesowały go szczegóły, dopytywał jakich nowych rzeczy)
czy tego jakie są moje granice w BDSMie
. Rozumiem, że prasa kolorowa to nie T
ygodnik Powszechny
i czytelników interesują nie wzrost gospodarczy czy nadchodzące wybory, ale randki i seks" - dodaje. 
Autorka wpisu przyznała, że dziennikarz patrzył się też na jej biust:
"Jakby pytań było mało Pan Dziennikarz w pewnym momencie patrząc mi w dekolt powiedział, że "Patrzy mi na serce".
Jeśli bezczelne gapienie się na piersi i dawanie do zrozumienia "gapię się bo można, co mi zrobisz" nie jest przegięciem, to nie wiem co jest" 
- pisze Jędrusik. 
Na podobny styl prowadzenia wywiadów przez Praszyńskiego skarżyli się wczoraj w mediach społecznościowych
Paulina Młynarska
i
Borys Szyc.

Donald.pl na Patronite

Zacznijmy od tego, że czy chcesz, czy nie, dokładasz się do TVP, jak my wszyscy. To już całkiem niezły powód, żeby dla równowagi dać nam dyszkę.

Dowiedz się więcej: https://patronite.pl/donaldpl

 

Więcej memów i Storieshttps://www.instagram.com/donald.pl

A to nasza grupa na Telegramie - kliknij, żeby dostawać podsumowania dnia na telefon: https://t.me/donaldplnews

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA