Logo
  • DONALD
  • UJAWNIONO TOŻSAMOŚĆ ŻURNALISTY, TAJEMNICZY INFLUENCER MA SETKI TYSIĘCY DŁUGÓW I JEST OSKARŻANY O OSZUSTWA

Ujawniono tożsamość Żurnalisty, tajemniczy influencer ma setki tysięcy długów i jest oskarżany o oszustwa

06.04.2022, 15:30
Żurnalista
to jeden z popularniejszych influencerów w Polsce. Mężczyzna próbuje
ukryć swoją tożsamość
. Jeśli publikuje zdjęcia ze swoją twarzą, to tylko w masce. Wiadomo jednak, że Żurnalista przez jakiś czas był partnerem pogodynki TVN Doroty Gardias.
Okazuje się, że ulubieniec gwiazd, które tak chętnie zwierzają mu się ze swoich sekretów,
ma sporo za uszami
. Influencer ma mieć
długi sięgające nawet pół miliona złotych
. O sprawie informuje Pudelek. Według informatorów serwisu mężczyzna oszukiwał reklamodawców, którzy współpracowali z jego magazynem Manager +. Żurnalista miał pobierać wynagrodzenie za publikację reklam w swoim czasopiśmie, po czym nagle znikał.
Żurnalista próbował wytłumaczyć się dziennikarzom serwisu z tej sytuacji. Twierdzi, że firma upadła, a on nie chciał nikogo oszukać:
"Do tego również odniosłem się w swoim wpisie na Instagramie. To prawda, uciekałem jak szczur.
Zmarł mi dziadek, rozstałem się też wtedy z partnerką. Chorowałem na depresję
. Widziałem, że mam problemy i nie miałem kogo poprosić o pomoc. Odrzucałem połączenia, nie odpisywałem na maile i przepadłem. Tylko nie wtedy, kiedy wziąłem kasę tylko wtedy, kiedy postanowiłem, że popełnię samobójstwo, nie widząc szans na to, że będę w stanie się podnieść. I myślę, że jak ktoś na to patrzy dzisiaj z boku, to rozumie ten pomysł. To było za dużo na głowę 24-letniego chłopaka. Zastanawiające jest to, że te osoby wiedziały, że jestem Żurnalista i skontaktowały się z Wami, a nie ze mną. Inne osoby, które reklamowały się w magazynie i żądały zwrotu za reklamę - dostały go.
Nigdy nie chciałem nikogo oszukać, po prostu ta firma upadła"
- twierdzi Żurnalista w odpowiedzi nadesłanej serwisowi Pudelek.pl
Serwis informuje, że to nie jedyne przewinienia Żurnalisty. Prezes Sądu Rejonowego w Toruniu Krzysztof Dąbkiewicz przekazał Pudelkowi, że w Toruniu przeciw Żurnaliście toczyły się cztery sprawy.
W jednej z nich ulubieniec gwiazd miał postawionych
18 zarzutów
w sprawie oszustw na terenie całego kraju. Chodziło o "
niewywiązanie się z publikacji reklamy
na szkodę wielu podmiotów".
Sąd uznał, że przestępstwa stanowią przypadek mniejszej wagi i postępowanie zostało warunkowo umorzone na dwa lata. Zasądzono także świadczenie pieniężne w wysokości 2000 złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Jak przekazał prezes sądu, oskarżony miał także "wcześniej naprawić szkodę".
Inna sprawa w sądzie w Toruniu dotyczyła nieudzielenia w terminie wyjaśnień na piśmie Powiatowemu Rzecznikowi Konsumentów. Żurnalista został skazany w 2019 roku i usłyszał wyrok 2000 złotych grzywny.
Z kolei w 2018 roku toruńska prokuratura rejonowa wystąpiła z wnioskiem o zastosowanie wobec Żurnalisty środka zapobiegawczego pod postacią
tymczasowego aresztowania.
Sąd jednak odrzucił wniosek.
Nie lepiej wyglądają sprawy Żurnalisty w
sądzie w Bydgoszczy.
W VIII Wydziale Gospodarczym toczą się przeciwko niemu dwie sprawy i chodzi w nich o zdecydowanie większe kwoty.
Pierwsza z nich dotyczy dwóch osób fizycznych. Influencer miał je oszukać na
234 053 złotych
. Postępowanie zostało umorzone, ponieważ nie udało się doręczyć nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym. Poszkodowani złożyli jednak zażalenie i sprawa toczy się obecnie w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku.
Drugim powodem jest z kolei
Poczta Polska
, która domaga się od Żurnalisty
zapłaty 205 825 złotych.
Tym razem również nie udało się wręczyć Żurnaliście nakazu zapłaty. Na wniosek powoda ustanowiony został kurator "dla osoby nieznanej z miejsca pobytu". Postępowanie dalej toczy się z jego udziałem.
"Pozwany korzystał z usług Poczty Polskiej, za które nie uiścił zapłaty, co spowodowało, że został pozwany. Sprawa jest w toku" - przekazała w oświadczeniu Poczta Polska.
Serwis postanowił ponownie skontaktować się z Żurnalistą i zapytać o długi, a także, czy ma zamiar je uregulować. W odpowiedzi influencer opowiedział o swojej trudnej młodości i zaproponował osobom, którym wciąż nie oddał pieniędzy na spacer i rozmowę:
"Zawsze mówiłem sobie, że
jak będę na "zero", odezwę się do swojej mamy
. Pierwszy raz mówię to głośno. To mój cel i 
dzisiaj jestem na drodze, która mi na to kiedyś pozwoli
. Rozliczenie się z tamtym etapem jest dla mnie ważne. Finansowe i mentalne. Mam 30 lat i jestem gotowy. Jeżeli ktoś czuje do mnie ból, to proszę, tylko niech nie kryje się za ekranem monitora.
Ja wyjdę i porozmawiam. Nie jestem już przestraszonym chłopcem
. Ubrałem maskę Żurnalisty, by się zabić. By mój lokator i przyjaciel nie patrzył na mnie jak na szaleńca, który w internecie pisze o tym, że chce popełnić samobójstwo. Bo od tego zacząłem pisanie swojego profilu"- tłumaczy w wiadomości do Pudelka.
"Żurnalistę zawsze było stać na szczerość, dlatego tu dzisiaj jestem. Stworzenie Żurnalisty nigdy nie było próbą uniknięcia odpowiedzialności, lecz szansą na wyrażanie własnych myśli i uczuć. Dlatego gdybym wtedy po to ją ubrał, przyznałbym się do tego. Jeżeli ktoś czyta to, co mi nie wyszło i widzi też, jakie miałem marzenia, a skończyłem w ohydnym pokoju za 600 zł miesięcznie bez pomysłu na to, co dalej, to zrozumie mnie, że mogła być to jedna z pierwszych myśli. Tam zacząłem pisać, że tonę. Że jestem sam, nie mam gdzie pójść. Komu powiedzieć prawdy. Wtedy pojawili się tam inni ludzie i powiedzieli - "my też tak mamy". Dalej to już historia. Dopiero dzisiaj jestem w miejscu, które może dać mi szanse wszystko zrekonstruować. Bo podcasty dały mi więcej światła w każdej przestrzeni. Nie prowadzę żadnej firmy, nie sprzedaję już nawet swoich książek. Zrezygnowałem z wszystkiego, w czym czułem się beznadziejny. Kiedy w niedzielę opublikowałem ten wpis, ludzie znowu się tam widzą"-  stwierdza.
"Wiedziałem, że pojawią się takie pytania jak Wasze. I dzięki nim mam siłę nie tylko na nie odpowiedzieć, ale wierzyć, że ja to załatwię. Tylko proszę o czas. Od zawsze chciałem to naprawić i naprawię. Ja znałem te tajemnice zawsze. Dlatego idę na terapię i po to pracuję z prawnikami. Chcę pokazać, że da się wstać z każdego położenia. Wy możecie pokazać śmiecia albo gościa, który chce naprawdę wszystko naprawić. I walczyć. Dlatego namawiam każdego z moich rozmówców do mówienia o świecie takim, jakim jest, bo nie jest tylko dobrze. Jeżeli ktoś z moich gości dzisiaj nie poda mi już więcej ręki, bo straciłem dla niego twarz, to trudno, ja chcę dać sobie szansę. I prosić o to innych" - dodaje.
Zobacz też:

Dokarm kaczkę na Patronite

Zobacz nasz manifest, dowiedz się co próbujemy zrobić i czy chcesz być tego częścią:

https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA