, projektu na rzecz poprawy bezpieczeństwa mieszkańców
Koszalina
, informuje o
kradzieży dwóch defibrylatorów AED
. Urządzenia zniknęły z "Punktów Życia" przy Jagodowej i Włoskiej. To kolejny przypadek kradzieży sprzętu w Koszalinie w ostatnich tygodniach.
Projekt Punkty Życia wygrał jedną z edycji Koszalińskiego Budżetu Obywatelskiego. W ramach miejskiego finansowania udało się utworzyć 40 punktów z defibrylatorami AED:
32 stacjonalnych i 8 mobilnych
. Od kilku tygodni urządzenia są jednak kradzione. Doszło już do pięciu takich incydentów, dwa urządzenia udało się odzyskać.
Dziś poinformowano o
kolejnej kradzieży
.
"Dziś otrzymaliśmy wstrząsające informacje o kradzieży kolejnych dwóch defibrylatorów AED: 1. Punkt Życia #30 na ulicy Jagodowej (kompleks rekreacyjny na Lubiatowie, obok orlika, przy parkingu) 2. Punkt Życia #22 na ulicy Włoskiej na osiedlu Uni Europejskiej (przy kościele pw. św. Matki Teresy z Kalkuty)" - informuje Budka Życia.
"Osoby które widziały osobę / osoby podejrzane proszone lub coś wiedzą są o kontakt z Komendą Miejską Policji w Koszalinie, która pracuje na miejscu kradzieży. Jak udało nam się dowiedzieć sytuacja odnośnie kradzieży jest o tyle skomplikowana, że
nie wiadomo kiedy dokładnie defibrylatory AED zniknęły
! To, że ich nie ma odkryto podczas kontroli Punktów Życia. Szukamy defibrylatorów AED: Philips FRx z kluczami pediatrycznymi bez etui. Punkty Życia z naklejoną taśmą na kapsule lub oklejone na czarno oznaczają, że nie ma w nich AED".
"Chcielibyśmy zwrócić uwagę, że nawet najlepsze rozwiązania technologiczne tj. GPS, monitoring, sygnalizacja otwarcia kapsuły oraz sygnalizacja pobrania AED nie rozwiązują problemu ludzkiej głupoty i debilizmu! Zabezpieczenia ograniczą, ale nie rozwiążą problemu. Jedyne co rozwiąże problem to świadomość, sumienie i minimalne człowieczeństwo… złodzieja/złodziei. Kiedyś było coś takiego jak chociażby kodeks honorowy złodzieja… nikt nigdy nie ukradłby czegoś co ratuje ludzkie życie".
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
8 maja informowano, że
policji udało się odzyskać
defibrylator skradziony trzy dni wcześniej sprzed Domu Studenckiego nr 1. Wciąż trwają jednak poszukiwania sprawcy. Za kradzież z włamaniem grozi mu 10 lat więzienia. Policja zwracała wówczas uwagę, że taki sprzęt jest dla złodzieja w zasadzie bezużyteczny, bo każdy z nich ma unikalny numer.
- Czyli nie da się go sprzedać. Nawet sprzedaż na czarnym rynku się nie uda, właśnie ze względu na ten personalny numer - wyjaśniał ratownik medyczny Tomasz Molesztak, współtwórca projektu Budka Życia w rozmowie z TVN24.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
W zeszłym tygodniu Budka Życia informowała natomiast o
pierwszym użyciu defibrylatora z Punktów Życia
.
"Syn użył defibrylatora AED z Punktu Życia nr 9 (na tzw. koszalińskim "manhattanie") na swoim tacie, który nagle zasłabł oraz był nieprzytomny. Syn pobiegł po AED, a następnie zgodnie z przeznaczeniem użył defibrylatora AED na swoim tacie. Mimo, iż w tym przypadku, nie doszło do NZK, samo postępowanie było prawidłowe i zgodne z zasadami pierwszej pomocy. Wezwane na miejsce pogotowie ratunkowe zabrało pacjenta na oddział ratunkowy".
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.