
Fot.: East News / Fot.: @bundeskanzler - X
Niemiecki rząd przyjął projekt ustawy wprowadzającej nowy model służby wojskowej, który ma się opierać na
zasadzie dobrowolności
. Mimo to władze ostrzegają, że jeżeli zabraknie ochotników, mieszkańcy mogą zostać włączeni do wojska przymusowo.
Niemiecki kanclerz
Friedrich Merz
uzasadnił przyjęty przez rząd pakiet ustaw dotyczących bezpieczeństwa i obrony
zagrożeniem ze strony Moskwy
. Jak wskazał, Rosja od dawna prowadzi ataki hybrydowe, które zagrażają Berlinowi. Wspomniał on m.in. o "masowej ingerencji" w niemiecką demokrację i celowych atakach na systemy informatyczne.
Kanclerz zaznaczył, że choć projekt zakłada dobrowolność wstąpienia do wojska, w razie braku ochotników przewiduje się możliwość przeprowadzenia
obowiązkowego poboru
. To nowe uprawnienia rządu federalnego, który za zgodą Bundestagu będzie mógł wprowadzić obowiązkową podstawową służbę wojskową nawet
poza stanem podwyższonej gotowości czy wojny
, wydając w tym celu odpowiednie rozporządzenie.
Podjęcie takich kroków byłoby możliwe, kiedy "sytuacja w polityce obronnej będzie wymagać szybkiego zwiększenia liczebności sił zbrojnych". Tego typu służba wojskowa miałaby trwać od 6 do 12 miesięcy.
Dobrowolna służba wojskowa ma trwać natomiast co najmniej 6 miesięcy
. Celem kraju jest trwałe zwiększenie zdolności obronnych, aby skutecznie odstraszać wrogie siły.
W porozumieniu z NATO Bundeswehra chce również
zwiększyć liczebność sił czynnych z obecnych 180 tysięcy do 260 tysięcy żołnierzy
. Chodzi o to, aby liczebność Bundeswehry wzrosła do 460 tysięcy żołnierzy. Krytycy tego pomysłu zauważają, że plany mogą być zbyt ambitne.