
East News / @DemocraticWins - X
Prezydent Stanów Zjednoczonych
Donald Trump
zapowiedział, że jego kraj "będzie rządzić Wenezuelą do czasu jej bezpiecznej transformacji". Jego słowa padły w trakcie sobotniej konferencji prasowej, kiedy próbował "tłumaczyć" przyczyny ataku na kraj
Nicolása Maduro
, do którego doszło o godz. 1:50 czasu lokalnego.
W trakcie sobotniego wywiadu dla Fox News Trump przekonywał, że atakując Wenezuelę Stany Zjednoczone chcą zaangażować się w "dalszy rozwój sytuacji" w tym kraju i
"d
ać wolność" jego mieszkańcom
. Przy okazji zapewnił, że nie pozwoli, by Maduro został zastąpiony przez kogoś, kto będzie kontynuował jego politykę.
Opowiadając o nocnej operacji schwytania prezydenta Wenezueli, Trump opisywał, że
Maduro "do końca chciał negocjować"
. Stwierdził także, że nie mógł pójść na układ z politykiem, ponieważ "to, co zrobił z narkotykami, było bardzo złe".
- Podejmujemy tę decyzję teraz. Nie możemy ryzykować i pozwolić, by ktoś inny przejął władzę i kontynuował to, co było. Będziemy w nią bardzo zaangażowani. Chcemy zapewnić wolność narodowi, z którym chcemy mieć dobre relacje. Myślę, że
Wenezuelczycy są bardzo, bardzo szczęśliwi, ponieważ kochają Stany Zjednoczone
- mówił amerykański przywódca.
-
Nie
możemy ryzykować, po tym jak wczoraj wieczorem zrobiliśmy tę niesamowitą rzecz
, by ktoś inny przejął władzę, tak byśmy musieli to zrobić ponownie. Nikt nie jest w stanie nas powstrzymać - dodał, otwarcie chwaląc sobotni atak na Wenezuelę.
Zgodnie z oficjalną narracją Amerykanów, przyczyną ataku na Wenezuelę były podejrzenia o
nielegalny przemyt narkotyków
. Jeszcze w poniedziałek Trump poinformował o ataku na doki w Wenezueli, "gdzie na łodzie ładowane są narkotyki".
Trump, pytany, czy chce, by władze przejęła szefowa opozycji
Maria Corina Machado
, odparł, że będzie trzeba się nad tym zastanowić. Dodał, że kraj wciąż ma wiceprezydentkę
Delcy Rodriguez
oraz wskazał, że członkowie reżimu Maduro nie byli wobec niego lojalni, a tych, którzy pozostaną wierni wobec wenezuelskiego polityka, czeka ciężki los.
Ocenił także, że większość ludzi popierających reżim Maduro "nawróciła się" i że postawa ta będzie brana pod uwagę. Jak ocenił. wybory prezydenckie w Wenezueli były sfałszowane, podobnie jak - jego zdaniem - przegrane przez niego wybory w USA w 2020 roku.
Zdaniem ekspertów prawdziwą przyczyną ataku Stanów Zjednoczonych nie są kwestie związane z narkotykami, a to, że
Wenezuela ma największe zidentyfikowane zasoby ropy na świecie
. Trump, pytany o kwestię wenezuelskiej ropy naftowej w świetle prowadzonej dotąd blokady handlowej, zapowiedział duże zaangażowanie amerykańskich firm naftowych, wskazując, że pozwoli innym krajom mieć dostęp do ropy i dlatego nie spodziewa się, by Chiny stanowiły problem w kontekście Wenezueli.
Dodał, że
Stany Zjednoczone były przygotowane do uderzenia od kilku dn
i i
były gotowe także na drugą falę ataków
. Jak opisywał, oglądał operację wojskową Amerykanów jak w telewizji. Według wiedzy amerykańskiego prezydenta, w wyniku ataku nikt nie zginął, ale kilka osób zostało rannych.
- Byliśmy otoczeni przez mnóstwo ludzi, w tym generałów, którzy wiedzieli o wszystkim, co się działo. To było bardzo skomplikowane, niezwykle skomplikowane. Naprawdę, po prostu weszli, włamali się do miejsc, wyważyli stalowe drzwi, które zostały tam zamontowane właśnie w tym celu i zostali wyprowadzeni w ciągu kilku sekund. Nigdy czegoś takiego nie widziałem - opowiadał.