, proboszcz parafii w Ciechanowie, postanowił oficjalnie wyjaśnić swoje słowa, w których
namawiał Karola Nawrockiego do wymierzenia ciosów prof. Antoniemu Dudkowi
. Duchowny twierdzi, że była to "przenośnia" i nigdy nie namawiał nikogo do bicia.
Karol Nawrocki, kandydat na prezydenta wspierany przez PiS, spotkał się z mieszkańcami Ciechanowa we wtorek. Na spotkaniu pojawił się też ks. Jóźwiak, proboszcz parafii p.w. Matki Bożej Fatimskiej.
- Ma pan szlachetne sumienie. A człowiek bez sumienia zdradzi, sprzeda. Trzeba rodziny bronić, a oni: aborcja, aborcja, aborcja. Jan Paweł II mówił, że naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości - mówił duchowny do Nawrockiego.
Odniósł się też do
słów prof. Antoniego Dudka
, który zna Nawrockiego z czasów pracy w IPN. Dudek wielokrotnie krytykował kandydata na prezydenta, oceniając go m.in. jako "jednego z najbardziej niebezpiecznych ludzi w przestrzeni publicznej".
- Co do pana ma prof. Dudek?
Radzę, żeby mu pan prawy prosty albo lewy wymierzył, jak pan go spotka -
stwierdził ksiądz.
-
Bóg zapłać
, księże dziekanie, dziękuję za te słowa i za wsparcie - odpowiedział mu Nawrocki.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Nagranie słów księdza szybko stało się popularne w mediach społecznościowych i było szeroko komentowane przez polityków.
"Halo Episkopat, też uważacie, że prof. Dudkowi należy się uderzenie pięścią w twarz? Zareagujecie wreszcie?" - pisał europoseł KO Krzysztof Brejza.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zareagował też sam prof. Dudek.
"Ksiądz dziekan, to w sumie żadna niespodzianka. Takich przesiąkniętych duchem chrześcijańskiego miłosierdzia kapłanów starszej daty można w Polsce spotkać wciąż sporo. Jednak odpowiedź jakiej udzielił mu "obywatelski" kandydat na prezydenta, całkiem sporo mówi właśnie o nim samym. Może nawet więcej niż chciałby nam o sobie powiedzieć" -
, który tłumaczy, że słowa o wymierzaniu ciosów były "przenośnią".
"W odniesieniu do wczorajszej wypowiedzi, chciałbym wyjaśnić z pokorą, że
miałem na myśli przenośnię, ponieważ Pan Karol Nawrocki był bokserem
. Chodziło tylko o to, aby udzielić celnej riposty Panu Profesorowi Antoniemu Dudkowi, który nadmiernie krytykuje Pana Karola. Szanuję cały dorobek naukowy Pana Profesora i jest on dla mnie autorytetem.
Jestem z natury pacyfistą i nigdy nikogo nie pobiłem
. Tych, którzy źle zrozumieli moją przenośnię serdecznie przepraszam. Przepraszam również Pana Profesora Antoniego, ale nigdy nie namawiałem nikogo do bicia. Jest mi przykro, że moja wypowiedź będzie wykorzystywana na różne sposoby" - napisał duchowny.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.