z TVN24. Jak tłumaczy, "współpraca Miśka z policją to szok dla pozostałych członków grupy Wisła Sharks".
- Oni w dużej mierze nie wierzą w to, co się stało. Wczoraj część z zatrzymanych zapoznawała się z aktami. Dopiero jak zobaczyli zeznania "Miśka" i jego podpis pod protokołami, to uwierzyli. Ci zaś, którzy są na wolności, myślę, że wciąż w to nie wierzą. Pojawiają się dziwne teorie, jakoby to miała być prowokacja mediów lub prokuratury - mówi Jadczak.
W wywiadzie pojawia się ciekawy wątek, dotyczący
siłowni, która należała wcześniej do grupy pseudokibiców Wisły
. Okazuje się, że jej nowym właścicielem został
syn Jarosława Gowina
.
- Byłem ostatnio na otwarciu tej siłowni. Nowymi właścicielami są
Pan Gowin, syn wicepremiera Jarosława Gowina
oraz
Pan Gibała, jego bratanek
. Na otwarciu były też władze Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków, które są szczęśliwe, że udało się pozbyć „Sharksów” z tego miejsca. Obszedłem siłownię i nie widziałem niczego, co by wzbudzało kontrowersje (śmiech). Mam nadzieję, że od teraz będzie to funkcjonowało normalnie i zyski z siłowni nie będą już zasilały kieszeni bandytów - mówi Jadczak.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.