
fot. East News / BBC / Facebook @Anojan Sivarasa
24-letni Anojan Sivarasa
to
imigrant ze Sri Lanki pracujący w Arabii Saudyjskiej
. Mężczyzna został
skazany na śmie*ć
z powodu
internetowej sprzeczki
na Facebooku, do której doszło pod koniec czerwca. W sieci krążył filmik, na którym można było zobaczyć młodego muzułmanina kopiącego psa podczas hinduistycznej pielgrzymki. Wideo wywołało w sieci burzliwą dyskusję religijną. Jeden z internautów w ramach wymiany zdań obraził hinduistyczne bóstwo. W odpowiedzi Anojan Sivarasa
zareagował komentarzem uderzającym w proroka Mahometa
. 24-latek szybko jednak zdecydował się usunąć swój wpis i opublikować w sieci nagranie z przeprosinami. Mimo to screen komentarza został
przesłany do jego saudyjskiego pracodawcy
. Ten z kolei miał zgłosić sprawę saudyjskim służbom. To doprowadziło do jego
aresztowania
. Skonfiskowano jego komputer oraz telefon, a jego konta z mediach społecznościowych usunięto.
Sprawa trafiła pod sąd w Al-Ahsa. Ten skazał go na
5 lat więzienia oraz ogromną grzywnę (ok. 800 tys. dolarów)
. We wrześniu saudyjska prokuratura zażądała sądzenia go na podstawie surowego
prawa szariatu
zamiast przepisów o przestępstwach internetowych. Sąd apelacyjny przystał na ten wniosek i zmienił wyrok na
karę śmie*ci za bluźnierstwo
.
Sprawa wywołała ogromne poruszenie na Sri Lance. Rodzina 24-latka
apeluje o przebaczenie dla mężczyzny
. Bliscy Anojana Sivarasy mieli spotkać się z
prezydentem Anurą Kumarą Dissanayake
, który obiecał pełne zaangażowanie dyplomatyczne w celu wywalczenia aktu łaski. Do apelów mieli przyłączyć się także
liderzy wspólnot buddyjskich i hinduistycznych
, a do Arabii Saudyjskiej udała się specjaln
a delegacja lankijskich prawników
.
- Dwie firmy prawnicze w Arabii Saudyjskiej zajmują się sprawą Anojana. Jedziemy tam, aby spotkać się z prawnikami z tych dwóch firm, omówić sprawę i zaplanować kolejne kroki - powiedział BBC Sinhala jeden z członków zespołu, który udał się do Arabii Saudyjskiej.
Sytuacja 24-latka jest jednak bardzo skomplikowana, ponieważ
od połowy września nie ma kontaktu z mężczyzną
. Co więcej, saudyjskie władze nie podają harmonogramów egzekucji i nie mają w zwyczaju informować rodziny o planowanym wykonaniu wyroku. Dzieje się to zwykle dopiero po egzekucji. Władze Arabii Saudyjskiej są także znane ze swojej
bezwzględności wobec obcokrajowców
.