W sieci wciąż trwa afera związana z nowym projektem
Książula
. Youtuber znany z recenzowania fast foodów zdecydował się na wprowadzenie autorskiej
mrożonej pizzy pod marką Muala
do sieci sklepów
Żabka
, co spotkało się z ogromnymi kontrowersjami. Szeroko krytykowany jest sam produkt i jego skład, jak i sam Książulo. Youtuberowi zarzucono, że się sprzedał, a także że jest hipokrytą, ponieważ wielokrotnie krytykował mrożonki i ich ceny.
Szczegółowo pisaliśmy o tym tutaj:
Wypuszczenie mrożonej pizzy pod marką
Muala
wzbudziło dodatkowe kontrowersje również ze względu na znaczenie, jakie do tej pory miało to określenie. Książulo używał go jako
znaku jakości
, którym wyróżniał lokale i dania podczas swoich testów. Z czasem "Muala" zaczęło być więc kojarzone przez widzów z rekomendacją youtubera. Po aferze z pizzą pojawiają się jednak sugestie, że wykorzystanie tej samej marki do sprzedaży własnego produktu zaciera dotychczasowe znaczenie wyróżnienia. Książulo przestaje bowiem występować wyłącznie w roli recenzenta, a sam staje się producentem produktu oznaczonego "Muala". W komentarzach pojawiają się więc głosy, że
marka w ten sposób traci swoją wiarygodność i dotychczasowy sens.
Okazuje się, że jedna z restauracji zdecydowała się nawet na usunięcie znaku "Muala". Jak przekazali właściciele lokalu
, symbol "stracił dawne znaczenie", dlatego zdecydowali się na jego usunięcie.
- Tę nakleję dostaliśmy od Książula w 2023 roku. Powiedział wtedy, że zjadł u nas najlepszego kebaba w swoim życiu. Byliśmy z tego naprawdę dumni. „Muala” rozumieliśmy jako znak jakości dla lokali wyjątkowych, w których Książulo był, zjadł i osobiście je wyróżnił.
Dzisiaj Muala jest też marką pizzy sprzedawanej w tysiącach Żabek
. I Książulo, szacunek, to twoja marka i możesz z nią zrobić, co chcesz, ale
dla nas ten znak nie oznacza już tego samego
, dlatego dziękujemy za te trzy lata - słyszymy na rolce zamieszczonej w mediach społecznościowych lokalu.
Zaakceptuj pliki cookies TikTok, aby odtworzyć ten materiał.
Tymczasem Książulo do całej afery odniósł się w mediach społecznościowych.
- Jeśli chodzi o zarzut sprzedania się, bo to się chyba przewija najczęściej, zdaję sobie sprawę, że część ludzi zawsze będzie tak to postrzegała i nic z tym nie zrobię i muszę z tym po prostu żyć. Ale jeśli chodzi o mnie i o to, jak ja postrzegam postać Książula, uważam że
sprzedanie się byłoby wtedy, kiedy recenzowałbym coś za pieniądze,
kiedy jakaś knajpa zapłaciłaby mi za to, żebym ja powiedział, że jest tam pysznie. Gdyby na przykład na jaw wyszło coś takiego, że ktoś zapłacił mi za to, że powiedziałem, że coś jest u nich dobre – stwierdził.
Komentując krytyczne opinie o składzie pizzy, Książulo stwierdził, że "to miała być tłusta gruba buła", więc "to nie jest zdrowe jedzenie", tylko "po prostu fast food który najlepiej byłoby jeść raz na jaki czas".
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.