Logo
  • DONALD
  • ROSJA: LABORANTKA PRZYPADKIEM ROZBIŁA PROBÓWKĘ Z PATOGENEM DŻUMY, 200 OSÓB JEST POD OBSERWACJĄ

Rosja: laborantka przypadkiem rozbiła probówkę z patogenem dżumy, 200 osób jest pod obserwacją

05.10.2026, 12:15
fot. East News
W rosyjskich mediach od kilku dni krążą informacje, wedle których
28-letnia Daria Szipiłowa
, która pracowała w
instytucie badawczym
zajmującym się leczeniem
dżumy w Szelechowie
w obwodzie irkuckim w Rosji, rozbiła probówkę zawierającą patogen dżumy płucnej. Do sytuacji miało dojść 25 września.
Cztery dni później, 29 września, kobieta została przyjęta
do szpitala z objawami ciężkiego zapalenia płuc
. Zmarła w nocy z
1 na 2 października
. Wskazywano, że laborantka mogła zarazić się dżumą płucną, jednak władze sanitarne nie potwierdziły tej diagnozy.
Dżuma płucna to forma dżumy, która jest
zaraźliwa drogą kropelkową
. Narażone na zachorowanie są także osoby mające kontakt z chorobą w warunkach laboratoryjnych. Objawy dżumy płucnej to: gorączka, ból głowy, duszność, kaszel, ból w klatce piersiowej oraz odksztuszanie ropnej plwociny z domieszką krwi. Największe żniwo dżuma zebrała w XIV wieku. Obecnie, jeśli zostanie odpowiednio wcześnie zdiagnozowana, jest chorobą uleczalną przy pomocy antybiotyków.
Rosyjska agencja odpowiadająca za zdrowie publiczne jako oficjalną przyczynę śmierci Szipiłowej podała
"zapalenie płuc o nieznanej etiologii"
, a dalsze badania miały nie wykazać obecności mikroorganizmów związanych z jej pracą. Zapewniono, że sytuacja epidemiologiczna w regionie pozostaje stabilna.
Z kolei serwis Ludzie Bajkału, powołując się na źródła związane z sektorem opieki zdrowotnej, stwierdził, że
lekarze "już otwarcie mówią o dżumie", jednak w oficjalnych dokumentach choroba ta nie figuruje.
Serwis Axios przekazał jednak, że po śmierci kobiety władze
wprowadziły kwarantannę w kilku placówkach medycznych w regionie
, obserwacją medyczną objęto zaś około 200 osób.
Gubernator obwodu irkuckiego Igor Kobziew miał przekazać na swoim kanale na Telegramie, że z powodu doniesień o podejrzeniu "wystąpienia wysoce niebezpiecznej infekcji u jednego z mieszkańców regionu" odbyło się nadzwyczajne posiedzenie regionalnej komisji sanitarno-epidemiologicznej, podczas którego zdecydowano o wdrożeniu "kompleksowego zestawu działań przeciwepidemicznych".
Podkreślił także, że u osób objętych obserwacją do tej pory "nie stwierdzono objawów choroby, a wyniki badań laboratoryjnych są negatywne".
CNN podaje, że w
zakładzie produkcji aluminium
, który znajduje się w pobliżu laboratorium, w którym stłuczono probówkę, zarządzono noszenie maseczek.
Sprawą zainteresowały się amerykańskie władze
, które przekazały, że "ściśle monitorują sytuację we współpracy z CDC (Centrum Kontroli i Prewencji Chorób) oraz partnerami międzyresortowymi".
- Wiele szczegółów nie zostało jeszcze potwierdzonych. Zachęcamy rosyjskie władze, by szybko i jawnie przekazały rzetelne informacje - mówi w CNN rzecznik Departamentu Stanu USA.
Według medialnych doniesień Biały Dom "wie o tej sytuacji, monitoruje ognisko (zachorowania) i analizuje możliwości".
Zobacz też:

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA