
Fot. WITD w Lublinie
Inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego (WITD) w Lublinie w czasie kontroli prowadzonej na
MOP Zemborzyce
przy trasie S19 złapali kierowcę, którego samochód dostawczy
ważył ponad sześć ton
, mimo że dopuszczalna całkowita masa pojazdu wynosiła 3,5 tony.
Jak informuje WITD, kierowca pracował dla lokalnego przewoźnika i
wiózł produkty spożywcze
. Chociaż dopuszczalna masa całkowita pojazdu wynosiła 3,5 tony, a ładowność 420 kg, samochód okazał się ważyć 6,25 tony. Oznaczało to, że przewożony
ładunek był o 650% cięższy
niż pozwalało prawo. Ponadto samochód od pięciu miesięcy
nie miał ważnego badania technicznego.
Inspektorzy WITD ukarali kierowcę pojazdu
mandatem w wysokości 3000 złotych
, dodatkowo
nie mógł on kontynuować podróży
, dopóki nie pozbył się z samochodu nadmiarowego ładunku.
"Przypadek ten pokazuje, że nawet w przypadku pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony kwestia prawidłowego załadunku ma
istotne znaczenie dla bezpieczeństwa
ruchu drogowego. Przeładowany pojazd ma
gorszą stabilność i drogę hamowania
, a jego podzespoły są eksploatowane w warunkach, do których nie zostały zaprojektowane" - napisał WITD w oświadczeniu.