Logo
  • DONALD
  • KOMISJA DYSCYPLINARNA PRZYWRÓCIŁA DO PRACY NAUCZYCIELKĘ ZAWIESZONĄ ZA PROWADZENIE LEKCJI O DEPRESJI

Komisja dyscyplinarna przywróciła do pracy nauczycielkę zawieszoną za prowadzenie lekcji o depresji

18.01.2022, 14:18
Jak informuje OZZ Inicjatywa Pracownicza, do pracy wróciła polonistka
Dorota Olszewska-Sioma
, która przez pół roku była zawieszona decyzją dyrektora.
Grzegorz Bortnowski
, kierujący Szkołą Podstawową nr 8 w Toruniu, zarzucał nauczycielce "uchybienie godności zawodu" po tym, jak
przeprowadziła lekcje o depresji u młodzieży
. Tłem konfliktu była również
przynależność polonistki do związku zawodowego
Nauczycielka została zawieszona w prawie wykonywania zawodu przez dyrektora w czerwcu ubiegłego roku po tym, jak przeprowadziła w szóstej klasie
lekcję o depresji
, a jako pracę domową zadała wyszukanie informacji o depresji u młodzieży na YouTubie. Bortnowski zarzucał jej "uchybienie godności zawodu i obowiązkom nauczyciela". 
- Zdaniem dyrektora tym zadaniem domowym
doprowadziłam nie tylko do samookaleczeń
dwóch uczennic, ale dodatkowo zniszczyłam ich zdrowie fizyczne i psychiczne oraz doprowadziłam obie uczennice do choroby depresyjnej, z której skutkami - jak twierdził dyrektor - uczennice będą się borykać już do końca życia - relacjonuje polonistka. 
Olszewska-Sioma straciła prawo do wszystkich dodatków, zakazano jej wstępu do szkoły, odebrano dostęp do dziennika. Jej pensja została obniżona do poziomu płacy minimalnej.
O sprawie szczegółowo pisaliśmy tutaj:
W lipcu komisja dyscyplinarna przy kuratorium
zakwestionowała
decyzję o zawieszeniu nauczycielki, wskazywano m.in. na brak dowodów i postępowania wyjaśniającego. Dyrektor
odwołał
się jednak, a komisja odwoławcza uznała zawieszenie za zasadne. Sprawa trafiła do  zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy kuratorium, który w październiku
umorzył
postępowanie w sprawie. 
- Rzecznik nie tylko nie znalazł w moim działaniu niczego nieprawidłowego i niezgodnego z obowiązującymi mnie przepisami, ale również wskazał, iż dyrektor manipulował faktami, sporządzając notatki służbowe ze spotkań z rodzicami uczennic i szkolnym psychologiem, które podpisywał tylko on. Zdaniem rzecznika sprawa samookaleczenia dziewczynek, które okazały się jedynie zadrapaniami, nie została przez dyrektora dokładnie zbadana, a rodzice zgodnie stwierdzają, że nic się im córkom nie stało. Rzecznik uznał, iż dyrektor wykorzystał to zdarzenie jako pretekst do zawieszenia mnie - relacjonuje polonistka.
Dyrektor odwołał się jednak po raz kolejny, tym razem sprawa trafiła do 
wojewódzkiej komisji dyscyplinarnej
, która 8 grudnia przyznała rację zastępcy rzecznika.
"W swojej decyzji, komisja wskazała, że dyrektor podjął decyzje o zawieszeniu
kierując się osobistymi uprzedzeniami, których tłem był konflikt z działającą w szkole organizacją związkową OZZ Inicjatywa Pracownicza
" - tłumaczy OZZIP.
Związek przypomina, że komisja związkowa, która powstała w szkole w 2020 roku "od początku była traktowana przed dyrektora z
wrogością
". 
"Na radach pedagogicznych oskarżał, że jest to związek który działa przeciwko dyrektorowi i jest założony przez osoby, które przez ostatnie 5 lat podkopywały autorytet dyrekcji. Dodatkowo, zdaniem dyrektora, Inicjatywa miała być związkiem nielegalnym, którego działanie powinno być zakazane ponieważ dąży do anarchii" - czytamy. 
Według OZZIP "zawieszenie Doroty w prawie do wykonywania zawodu oraz odcięcie jej od kontaktów ze szkołą miało być
środkiem dyscyplinującym
niepokornych nauczycieli i nauczycielki". 

Masz Telegram? Sprawdź nasz kanał

Wysyłamy świeże newsy i wideo prosto na Telegram. Kliknij, to niczego nie przegapisz: 

https://t.me/donaldplnews

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA