
fot. Komenda Stołeczna Policji
W ostatnich dniach coraz głośniej jest na temat sytuacji, która miała miejsce w
prywatnym domu opiekuńczym "Jaśmin" w Starym Goździe
. Dyrektor placówki usłyszał
zarzuty korupcyjne i trafił do aresztu
po tym, jak ujawniono, że mógł on wymuszać dodatkowe opłaty od rodzin pacjentów.
Do zatrzymania szefa Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego "Jaśmin" doszło w wyniku wspólnych działań Wydziału do walki z Korupcją Komendy Stołecznej Policji oraz Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna
wykorzystywał trudną sytuację życiową rodzin
, których bliscy potrzebowali całodobowej opieki i żądał od nich
ukrytych opłat za dalszy pobyt pacjentów w placówce.
Twierdził, że dodatkowe opłaty mają pokryć wydatki operacyjne ośrodka. Co istotne, opieka nad częścią podopiecznych była w pełni finansowana ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia. W jednym z udokumentowanych przez śledczych przypadków dyrektor miał się domagać stałej opłaty w wysokości
450 zł miesięcznie pod rygorem usunięcia pacjenta z ośrodka.
Prokuratura przedstawiła mężczyźnie zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Sąd Rejonowy w Radomiu przychylił się do wniosku śledczych i zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego trzymiesięcznego aresztu tymczasowego.
Mężczyźnie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Policja przypuszcza, że
pokrzywdzonych może być znacznie więcej
, i apeluje do wszystkich osób, które znalazły się w podobnej sytuacji, o bezpośredni kontakt z najbliższą jednostką policji lub telefonicznie z Wydziałem do walki z Korupcją KSP.