Logo
  • DONALD
  • ROZMAWIAMY Z MAGDĄ O POMAGANIU ZWIERZĘTOM UCHODŹCÓW, O NAJDZIWNIEJSZYCH PRZYPADKACH I CZEGO IM TRZEBA

Rozmawiamy z Magdą o pomaganiu zwierzętom uchodźców, o najdziwniejszych przypadkach i czego im trzeba

29.04.2022, 09:30
donald.pl: Jesteś jedną z założycielek i osób organizujących pomoc dla zwierząt uchodźców na Dworcu Centralnym. Skąd masz takie umiejętności, żeby w trakcie nagłego kryzysu ogarnąć coś takiego?
Magda: Od 2019 roku jeżdżę po schroniskach, ale i pomagam bezdomnych kotkom prowadząc w Warszawie projekt
BANKOTKI
(mieszkam na Placu Bankowym więc taka gra słów), więc już od jakiegoś czasu mam takie know-how o tym, jak działają fundacje, jak rozsądnie pomagać potrzebującym zwierzętom. Do wojny oczywiście nie byłam przygotowana, po prostu mieszkam w centrum Warszawy, wiec naturalnie domyśliłam się, że Dworzec Centralny może być takim punktem, gdzie pojawi się wielu uchodźców i będzie potrzebna pomoc.
donald.pl: Czyli to nie tak, że masz taki zawód?
Magda: Zawodowo jestem stylistką. A że od zawsze angażuje się w różne akcje, jestem totalna społeczniarą, dużo ogarniam i umiem wiele rzeczy załatwić, to zostałam tam na dłużej. To, co robię dziś, to wynik wszystkich moich inicjatyw wolontariackich od dziecka - od zbierania groszy na Górę Grosza w podstawówce po wybuch pandemii i pomaganie lokalnym biznesom w przetrwaniu.
donald.pl: Zgadujemy, że nie prowadzicie dokładnych statystyk, ale jakim zwierzakom pomagacie, co głównie przyjeżdża? Na waszym insta widzieliśmy nie tylko psy, koty, ale też jaszczurkę i na przykład papużki.
Magda: Najwięcej jest psów i kotów, ale codziennie zdarzy się jakiś chomiczek albo świnka morska, szczurek czy króliczek. Moim hitem ostatnio była rodzinka szynszyli: mama, tata i malutkie szynszyle. Papugi są codziennie, od małych falistych po większego Żako. Najrzadziej zdarzają się jaszczurki, ale ślimaki mieliśmy już z 3 razy. Ach i ostatnio też przyjechała Pani z 20-letnim żółwiem. Pani wyjeżdżała do Korei, oddała nam więc żółwia na dom tymczasowy, dopóki wojna się nie skończy.
donald.pl: Czy to były jakieś wybitnie egzotyczne ślimaki? Jak się takim pomaga?
Magda: Ej przysięgam, nie mam bladego pojęcia o potrzebach ślimaków, więc od razu był grany Wujek Google.
donald.pl: Dobra, przepraszamy, ale ten żart musi paść: czy udało się znaleźć ślimakom domek?
Magda: Nie mieliśmy dla nich niestety nic, więc zostawiły nam 0 gwiazdek xD A tak serio ok nie mieliśmy nic, ale 2 km od Dworca jest sklep zoologiczny, więc złapałam szybko uberka i kupiłam dla nich jedzonko. To jest takie jedzonko jak dla rybek.
donald.pl: Dobrze wiedzieć, tak na wszelki wypadek.
Magda: Mamy taką dewizę, że nawet jak czegoś nie mamy i coś nas zaskakuje, to staramy się na szybko coś wykminić i nie zostawiać nikogo bez pomocy. Dużo improwizujemy.
donald.pl: Kryzys już trochę trwa: jak się trzymacie, jak trzymasz się ty? Na pewno stykacie się też z wieloma przykrymi sytuacjami?
Magda: Najbardziej przykre sytuacje sa wtedy, gdy ktoś musi zostawić swojego przyjaciela w Polsce, bo tam, gdzie dostał szanse znaleźć nowy dom: np.w Kanadzie, w USA, w Omanie, czy na Cyprze nie może zabrać go ze sobą. Ci ludzie wyjeżdżają na drugi koniec świata i nie wiedza kiedy wrócą, czy wrócą. I zrzekają się czasem swoich zwierząt nie dlatego, ze chcą, tylko nie mają jak ich wziąć ze sobą ze względu na loty/ograniczony budżet/zasady lokum na miejscu.
donald.pl: Na czym przede wszystkim polega wasza pomoc? Zwierzęta trzeba nakarmić, napoić, jasne, ale co jeszcze?
Magda: Trzeba zapewnić im bezpieczną podróż, wiele z nich nie jest przewożonych w optymalnych warunkach. Np. papugi w baniaku, koty w tornistrze, świnka morska za pazuchą płaszcza. Na Dworcu przekazujemy zwierzakom odpowiednie transportery. Jeśli zwierzaki dawno nie piły, używamy strzykawki z wodą, żeby im pomóc. Kotom udostępniamy kuwety, bo niektóre nie załatwiały się od 2-3 dni.

Albo załatwiały się pod siebie i wtedy trzeba je oczyścić. Zdarzały nam się pieski, którym w transporcie zepsuła się/zaginęła smycz, także ogarniamy nowe szelki, smyczki, aby zwierzak był zabezpieczony, nigdzie nie uciekł. Mamy nawet adresatki, żeby przyczepiać je do szelek albo obroży.
donald.pl:  Papugi w baniaku to zważywszy na warunki całkiem pomysłowy sposób.
Magda: Jest tego więcej, mamy np. chomiczka w wiaderku po zupie, mamy kota w kartonie, mamy pieska w plastikowym koszyku na grzyby, świnkę morską w pudełeczku na jedzenie.  To jest wspaniałe, że ich opiekunowie wzięli je za wszelką cenę, nie zostawili ich.
donald.pl: A kim są wolontariusze w waszej grupie? Skąd się wzięli, co normalnie robią?
Magda: Wspaniali ludzie, kocham, całe dnie wymieniamy się memami, jest u nas mega pozytywny vibe.  Pomimo kontekstu wojny to, co robimy, jest jak jakaś praca marzeń: słodkie zwierzaki, wdzięczni ludzie, moc dobrych słów i wsparcia. Zawodowo: totalny miszmasz. Jest psycholożka, jest studentka koreanistyki, jest kompozytor muzyki, jest specjalista od marketingu, jest modelka, graficzka komputerowa… Ja jestem stylistką. Mamy nawet stewardessę.
donald.pl: Dziękujecie często na swoim profilu prywatnym darczyńcom za jedzenie, transportery i inne formy pomocy. A pomagają wam jakieś instytucje państwowe albo firmy?
Magda: Nie pomagają nam żadne instytucje państwowe, wszystko, co mamy to zasługa prywatnych darczyńców. Czasami zgłaszają się do nas fajne firmy jak Zolux, House czy PsiBufet, ale inne pozostają nieme na nasze apele o pomoc. Rozumiemy, że nie da się też pomóc wszystkim, każda firma ma swoje możliwości, strategie… Ale próbujemy, jak nie drzwiami to oknami. Ostatnio zrobiliśmy akcję:  "Pepco, śpisz?". Kupujemy w Pepco mnóstwo dodatków dla zwierząt (głównie smyczek i szelek), wydaliśmy już tam na luzie kilka tysięcy złotych. Liczymy, że odezwą się w końcu do nas i jakoś wesprą.
donald.pl: Przyłączamy się zatem do apelu i prosimy Pepco, żeby się obudziło. A do ciebie mamy prośbę na koniec: jak już załatwisz rzeczy w pracy, przy wolontariacie i w ogóle usiłujesz odpocząć, to co robisz? Daj jakieś polecajki, bo czasy ciężkie a majówka na horyzoncie.
Magda: Albo zupełnie biernie odmóżdżam się przy serialach, albo bardzo aktywnie, bo ćwiczę boks. Przy okazji pozdrawiam Akademię Walki. 
donald.pl: Dzięki za rozmowę i powodzenia.
Magda: Dzięki!
---
Informacje o Stacji ZOO, która pomaga zwierzakom uchodźców z Ukrainy na warszawskim Dworcu Centralnym można znaleźć na
Instagramie
.
Tutaj
znajduje się natomiast formularz zgłoszeniowy dla osób zainteresowanych storzeniem domów tymczasowych dla kotów z Ukrainy.

Dokarm kaczkę na Patronite

Zobacz nasz manifest, dowiedz się co próbujemy zrobić i czy chcesz być tego częścią:

https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA