Logo
  • DONALD
  • GUARDIAN: PRZYBYWA MIEJSC ANTYINFLUENCERSKICH, Z ZAKAZEM ROBIENIA ZDJĘĆ

Guardian: przybywa miejsc antyinfluencerskich, z zakazem robienia zdjęć

19.10.2026, 12:15
fot. Mapy Google @Hotel du Cap-Eden-Roc, @François
The Guardian zwraca uwagę, że
coraz więcej hoteli, restauracji i atrakcji turystycznych
wprowadza
ograniczenia dotyczące robienia zdjęć i nagrywania filmów
. W obecnych czasach coraz trudniej znaleźć malowniczy zakątek na świecie, w którym ktoś nie pozowałby do zdjęcia lub nie robił sobie selfie.
Z najnowszego raportu "Młodzi i przyszłość - Aspiracje edukacyjne i zawodowe dziewczyn i chłopców w Polsce" wynika, że coraz więcej młodych ludzi chciałoby
w przyszłości zostać influencerami i budować karierę w mediach społecznościowych.
Ten rosnący trend na relacjonowanie swojego życia w sieci
zaczął jednak wywoływać silny opór
. Władze wielu popularnych miejsc, restauratorzy oraz właściciele luksusowych hoteli mają już dość sytuacji, w której ich przestrzenie zamieniają się w otwarte studia fotograficzne. Wiele z takich miejsc wprowadziło rygorystyczne zasady wykonywania zdjęć czy nagrywania filmów.
Jak opisuje The Guardian, jednym z nich jest pięciogwiazdkowy
Hotel du Cap-Eden-Roc w Antibes na Lazurowym Wybrzeżu
. Obiekt, który słynie z dyskrecji i ekskluzywności,
zabronił wykonywania niezgłoszonych sesji zdjęciowych
. Decyzję podjęto po incydentach, w których goście rezerwowali stoliki na lunch tylko po to, by przynieść ze sobą torby pełne ubrań i biżuterii. Zamiast delektować się posiłkiem, przebierali się i wykorzystywali teren hotelu do produkowania treści do mediów społecznościowych. W ocenie dyrekcji obiektu kluczową wartością dla ich stałych klientów jest prywatność i kameralna atmosfera, którą takie sesje niszczą.
- Musieliśmy znaleźć rozwiązanie, które pozwoli zachować wyjątkowy charakter tego miejsca - podkreśla w rozmowie z The Guardian menedżerka hotelu, Sophie Volant.
W Wielkiej Brytanii na taki krok zdecydował się popularny sklep
The Hollies w Cheshire,
który zyskał ogromną popularność po tym, jak odwiedziła go gwiazda programu
Love Island
Molly-Mae Hague. Właściciele sklepu zdecydowali się na wprowadzenie
zakazu robienia zdjęć i nagrywania filmików w godzinach od 10:00 do 16:00
, by umożliwić zwykłym klientom robienie zakupów.
Podobną decyzję podjęły
sklepy na wyspie Nantucket
. Wywieszają one tabliczki
"influencerom wstęp wzbroniony"
. Z kolei w japońskim Fujikawaguchiko zasłonięto popularny widok na górę Fudżi specjalną przesłoną, aby wyeliminować niebezpieczne i uciążliwe zachowania turystów.
W Londynie znany restaurator Jeremy King publicznie stwierdził, że ma dość influencerów opanowujących jego lokale, i zaapelował o powrót do normalności:
- Mam dość tego, że mój lokal jest opanowywany przez osoby, które zamiast cieszyć się jedzeniem, koncentrują się na zdobyciu idealnego ujęcia - napisał w jednym z felietonów.
Jak opisuje The Guardian, wprowadzane zasady wpisują się w szerszy trend nie relacjonowania wszystkiego w mediach społecznościowych, a
autentycznego przeżywania chwi
l. Coraz więcej klubów i lokali muzycznych prosi gości o zaklejanie aparatów w telefonach, by mogli oni skupić się na atmosferze i muzyce. Takie decyzje mogą przyczynić się ostatecznie do stworzenia bardziej zrównoważonych mediów społecznościowych i
"zdrowszego" podejścia do zamieszczanych tam treści.
Zobacz też:

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA