Aktywiści zebrali się dziś pod Lidlem u zbiegu ul. Św. Józefa i Szosy Chełmińskiej, chcąc wyrazić sprzeciw wobec
okrucieństwa na fermach
, które dostarczają sieci mięso drobiowe.
- Sprzeciwiamy się wykorzystywaniu przez sieć kurczaków pochodzących z ferm niezapewniających zwierzętom odpowiednich warunków - wyjaśnia koordynatorka lokalnego oddziału stowarzyszenia Sandra Działdowska.
- Na miejscu będziemy informowali klientów,
jak wyglądają hodowle, z których pochodzą sprzedawane w Lidlu kurczaki
oraz zachęcali do podpisania kierowanej do sieci petycji o zwiększenie wymagań stawianych dostawcom mięsa drobiowego - mówiła jeszcze przed protestem.
Stowarzyszenie Otwarte Klatki twierdzi, że jakość mięsa sprzedawanego w sieci pozostawia wiele do życzenia. Według danych, którymi się posługują, aż 99,2 procent zbadanych w tym roku filetów z piersi kurczaka marek własnych wykazało obecność choroby białych włókien.
Protest zorganizowany przez aktywistów jest częścią międzynarodowej kampanii
"Lidl chicken scandal",
prowadzonej przez Open Wing Alliance.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.