została w Ukrainie, żeby pomagać zwierzętom w schroniskach. Wolontariuszka zginęła w miejscowości Bucha niedaleko Kijowa,
jej samochód został nagle ostrzelany przez rosyjskie wojsko
.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Dziewczyna dostarczała wraz ze znajomymi jedzenie zwierzętom, które nie jadły nic od trzech dni. Oprócz niej zginęły jeszcze dwie osoby. Ojciec jednego ze zmarłych mężczyzn znalazł samochód Anastasi, który był cały podziurawiony od kul. Uszkodzenia wskazują, że został
ostrzelany z bliskiej odległości z "ciężkiej broni"
.
Przyjaciele i rodzina aktywistki twierdzą, że jej pojazd został celowo ostrzelany, choć nie wiedzą dlaczego. Wierzą, że Rosjanie coraz częściej zabijają cywili, żeby wzbudzić strach wśród mieszkańców.
- Po prostu strzelają do ludzi na chybił trafił. Widzą cywilów i po prostu do nich strzelają. Chcą, żeby ludzie się bali i byli przerażeni, ale to tylko sprawia, że Ukraińcy są odważniejsi - mówiła
Anastasiia Hryshchenko
, przyjaciółka zmarłej.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Jej mąż
Yevhen Yalanskyi
prosił Anastasię o bycie ostrożną. Nalegał, żeby pomyślała o ewakuacji, jednak dziewczyna wolała zostać w kraju i pomagać.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.