pomiędzy Spartakiem a Akademią Charłamowa doszło o niecodziennej sytuacji. Na lodzie pojawił się
sędzia, który był kompletnie pijany
.
Arbiter już przy pierwszym kontakcie z lodem przegrał je. Potem było tylko gorzej. Po chwili mężczyzna zgłosił drugiemu sędziemu, że ma problemy z łyżwami i w związku z tym musi opuścić plac gry. Po chwili wrócił na lód, jednak wciąż przegrywał walkę z grawitacją.
Ostatecznie po 5 minutach meczu opuścił taflę:
- Pierwszy raz w ciągu 20 lat spotykam się z taką sytuacją. Mamy zupełnie normalną grupę sędziów. Młode pokolenie... Chłopak w młodym wieku został bez matki, być może ta sytuacja wpłynęła na jego wychowanie - próbował bronić pijanego szef sędziów Moskiewskiego Związku Hokeja Igor Swietiłow.
Sprawą zajęła się Komisja Sportowo-Dyscyplinarna Moskiewskiego Związku Hokeja, która podjęła
decyzję o dożywotniej dyskwalifikacji sędziego
.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.